Zakłady bukmacherskie - zioła - Catering Warszawa - Dobra rekreacja - zakłady bukmacherskie - usługi pogrzebowe mokotów

Untitled Document

Roland Topor


Makabra, szyderstwo i czarny humor splatają się w jego twórczości w węzeł nie do rozsuptania. Nie ma sensu nawet próbować- twierdzi Topor. - Przecież nikt nie próbuje rozsuplać żyda.
Jest rzeczą bardzo ważną, aby trafić z narodzinami na dobre miejsce i na dobry czas" - powtarzał wielokrotnie. Jemu samemu udało się to właściwie przypadkiem. Rodzice Topora w 1930 roku wyemigrowali z Warszawy. Wprawdzie Abram Topór, dyplomowany rzeźbiarz, musiał się nad Sek-waną utrzymywać z szycia damskich torebek, ale dzięki emigracji z Polski jego rodzinę ominęła gehenna Holocaustu. W domu rodzice rozmawiali w jidysz, w pracy - po francusku, ale kiedy się kłócili, przechodzili na polski. Po zajęciu Francji przez Niemcy w 1940 roku państwo Topór w porę uciekli z małym Rolandem na prowincję - poza strefę wcieloną do Rzeszy. Roland powoli zaczynał zdawać sobie sprawę, iż żyje tylko dzięki serii niemal cudownych zbiegów okoliczności. I że kiedy się śmieje, jest to śmiech kogoś, kto cudem umknął spod szubienicy.


Tym śmiechem szubienicznika zanosił się, od kiedy tylko został, jako absolwent paryskiej Akademii Sztuk Pięknych, dyplomowanym artystą. Właśnie - artystą. Bo Topor nie starał się o szczególnie wyraźny przydział do jednej gałęzi twórczości. Jako członek malarskiej Grupy Panicznej wykonywał rysunki przesycone makabrycznym humorem. W licznych opowiadaniach - choćby z tomów Cztery róże dla Lucienne czy Cafe'Panika -wykpiwał kanoniczne postacie kultury popularnej, zwłaszcza bohaterów znanych bajek. Uważał bowiem, że rodzice, czytając pociechom niezbyt mądre historyjki na dobranoc, "napychają dzieci idiotyzmami i uważają za normalne, że stają się one bydlakami lub stukniętymi - byleby tylko oni mogli je bardziej kochać". W sztukach teatralnych (Da Vinci mial rację) urządzał sobie kpiny z widowisk telewizyjnych, w których "morderca zwierza się nam, że zabił pięćdziesiąt osób, a dziennikarz zapewnia, że postara się go zrozumieć. I tak bardzo usiłuje go zrozumieć, że zaczyna się zastanawiać, dlaczego sam nie zabił pięćdziesięciu osób". A poza tym pisał jeszcze równie sarkastyczne piosenki i układał przewrotne maksymy. Wszystko utrzymane w jego ulubionej tonacji "rechotu na pogrzebie".


Dał się również poznać w filmie. Według jego scenariusza Roman Polański nakręcił słynnego Lokatora, w którym sam scenarzysta również wystąpił, podobnie jak w filmie Nosferatu Wernera Herzo-ga. Narzekał jednak, że podobnie ambitne filmy są wypierane z ekranów przez banalne widowiska, obliczone na masową widownię. "To tak, jakby w księgarniach były same bestsellery. Szczęśliwie są w nich jeszcze inne książki które się gorzej sprzedają, ale nie są mniej wartościowe" - tłumaczył.


Siebie widział również w grupie autorów tych "gorszych książek". W autobiografii Bal na ugorze przedstawił siebie jako autora powieści Życie do kitu, której nie przeczytał nikt - nawet wydawca i korektorzy. Autor wynajął więc bezrobotnego, by ten odczytywał powieść na głos za 150 franków na godzinę. Jednak bezrobotny, aby nabić sobie taryfę, co pięć minut umykał do łazienki.

Jeśli chcesz zamówić profesjonalne tłumaczenie z dowolnego języka europejskiego zapraszamy do naszego biura tłumaczeń.   Wejdź do naszego sklepu internetowej i sprawdź jaka biżuteria srebrna i kolczyki złote mamy aktualnie w sprzedaży.   Dzięki nam, możesz teraz kupować meble oraz stoliki bez wychodzenia z domu - zapoznaj się z naszą ofertą.   wykonawca budowlany   okna drewniane Warszawa   punkty spustowe   iluzjonista